14 Dec
Merry Christless - Behemoth i inni
  • Progresja, Warszawa
  • 16:30

Miejsce wydarzenia

New Aeon Musick oraz Knock Out Productions prezentują drugi koncert pod szyldem Merry Christless! Wydarzenie odbędzie 14 grudnia w warszawskiej Progresji i przybierze formę mini-festiwalu. Do kapel Behemoth, Master’s Hammer i Mgła dołączają Infernal War oraz In Twilight’s Embrace. Przypominamy, że koncert, który odbędzie się 15 grudnia jest całkowicie wyprzedany, a bilety nie będą już dostępne w oficjalnej sprzedaży.

BEHEMOTH

Dokładnie 10 czerwca 2017 roku Nergal skończył 40 lat. W minionej dekadzie swojego życia osiągnął tyle, ile nie udało się żadnemu muzykowi ze sceny ekstremalnego metalu. Z Behemoth wdarł się na listę "Billboardu" ("The Satanist" dotarł na niej do 34. miejsca), zdobył szacunek fanów na całym świecie, wraz z kolegami dorobił się statusu, który sprawia, że na plakatach renomowanych festiwali nazwa kapeli pisana jest bardzo dużą czcionką.

W Polsce Nergal jest celebrytą, kojarzonym nawet przez tych, którzy o metalu nie mają pojęcia, a także biznesmenem z sukcesami na koncie. Wspomniany album "The Satanist" oraz wcześniejszy "Evangelion" osiągnęły pierwsze miejsce na liście najlepiej sprzedających się płyt w naszym kraju. Projektem Me And That Man Nergal udowodnił, że nie boi się wyzwań, a jego muzyczna erudycja wykracza daleko poza metalowe dźwięki.

W lipcu 2017 wraz z Inferno, Orionem i Sethem będzie supportować na trasie po USA legendarnego Slayera, co jest wielką nobilitacją dla każdej metalowej kapeli. Parę miesięcy później, w grudniu, Behemoth zagra wyjątkowy koncert, którym wprowadzi fanów w "świąteczny" nastrój. Cudzysłów jak najbardziej uzasadniony, jeśli dodać, że występ odbędzie się pod hasłem "Merry Christless"… Tak, znana jest "miłość" Nergala do dominującej w Polsce religii oraz jego zamiłowanie do wsadzania kija w mrowisko. Jednak bardziej lider Behemoth lubi dawać widowiskowe show i tego się przede wszystkim spodziewajcie.

MASTER'S HAMMER (Czechy) black metal, eksperymentalny metal:

Wielka legenda nie tylko czeskiego, lecz również światowego metalu. Master's Hammer powstał równo 30 lat temu w Pradze, co z dzisiejszego składu pamięta tylko Franta Štorm, wokalista, gitarzysta, basista, klawiszowiec, postać niezwykle barwna i obdarzona wielką inteligencją. Po kilku świetnie przyjętych demówkach czeska załoga już po rozpadzie Czechosłowacji wydała album, który do dziś za jedną ze swoich największych inspiracji wymieniają, chociażby Fenriz z Darkthrone i Ivar z Enslaved – "Ritual" z 1991 roku (z kultową "Jámą pekel" przerobioną przez naszego Behemotha). W jego nagraniach brał udział gitarzysta Tomáš Kohout znany lepiej pod ksywką Necrocock i stanowiący starą gwardię w reaktywowanej w 2009 roku formacji.

Wielkość Master's Hammer wzięła się przede wszystkim stąd, że zawsze szli swoją drogą, nie oglądając się na innych. Śpiewali i śpiewają po czesku, włączyli elementy symfonicznie i elektroniczne. Eksperymentowanie z różnymi dodatkami do black metalu, kontynuują do dziś. Na wydanym w 2016 roku albumie "Formulæ" znajdzie coś dla siebie zarówno fan blackowego łojenia, jak i ktoś ceniący bardziej syntetyczne brzmienia. I wszyscy ceniący muzykę wyjątkową, zatopioną w mroku, czasem z przymrużeniem oka. Master's Hammer to zespół wybitny, wciąż będący w wielkiej formie.

NFERNAL WAR (Polska) black metal:

Czas leci nieubłaganie i w 2017 roku mijają równe dwie dekady od narodzin niedaleko Jasnej Góry i świętego na niej obrazu, bezbożnej i bezkompromisowej bestii o nazwie Infernal War. Początki pamiętają do dziś perkusista Stormblast i gitarzysta Triumphator. W 2000 roku w składzie pojawił się gitarzysta Zyklon, dwa lata po nim basista Godcrusher, a także wokalista Warcrimer. Rzut oka na skład i widać, że Infernal War to zaprawieni bojach zawodnicy ze sceny blackmetalowej i deathmetalowej, który w portfolio mają takie nazwy jak Deus Mortem, Voidhanger, Azarath, Iperyt, Mordor, Thunderbolt.

Wydawniczo Infernal War zaczął od demówki z 2000 roku, ale na kolana powalił kapitalnym drugim albumem, "Redesekration: The Gospel Of Hatred And Apotheosis Of Genocide", kipiącego zawartą w tytule nienawiścią, a także wściekłością i bluźnierczością. Następca tego cuda pojawił się dopiero po ośmiu latach, ale cytując starą reklamę, opłacało się poczekać. "Axiom" z 2015 roku, nagrany, zmiksowany i wyprodukowany w studiu No Solace przez Mikołaja z Mgły, zebrał znakomite recenzje oraz znalazł się w czołówkach podsumowań. W 2017 roku Infernal War zagrali jeden z najlepszych koncertów na powracającej po latach niebytu Metalmanii. Kto nie miał okazję doświadczyć ich na żywo, niech zjawi się na "Merry Christless", bo naprawdę nie pożałuje.

IN TWILIGHT'S EMBRACE (Polska) melodyjny death metal, black metal:

Istnieją już 14 lat, ale przez większość tego czasu pojawiali się w mediach metalowych niezbyt często. Tak naprawdę o In Twilight's Embrace wieści zaczęły rozchodzić się szybciej i w większej ilości po wydaniu fantastycznej trzeciej płyty "The Grim Muse", z gościnnym udziałem legendy undergroundu, Tomasa Lindberga z At The Gates, wydanej przez Arachnophobia Records w 2015 roku, a także po znakomitym występie na pierwszej edycji wrocławskiego festiwalu "Into The Abyss", kiedy porywająco zagrali cover Armii "Opowieść zimowa". W wersji studyjnej punkowy klasyk znalazł się na EP-ce "Trembling" z 2016 roku.

Rok 2017 roku to zupełnie nowe rozdanie dla In Twilight's Embrace. Nie chodzi tylko o znakomity udział w mini trasie po Polsce z wielkim Immolation, lecz przede wszystkim o czwarty studyjny album "Vanitas", na którym poznańska załoga ujawniła wścieklejsze, momentami blackmetalowe oblicze. Jak wyjaśniał wokalista Cyprian Łakomy, miało to między innymi związek z utratą w ostatnich latach członków rodziny, przyjaciół, znajomych, którzy na zawsze odeszli z tego świata. Na żywo chyba jeszcze nigdy nie byli tak znakomici jak obecnie, a utwory z "Vanitas" na koncertach sprawdzają się rewelacyjnie.