Maciej Krzywiński

Type O Negative. Zgniła zieleń

In Rock 2017-05-10
Autor: Marcin Mlek
Ocena:

Na biografię Type O Negative czekałem z niecierpliwością. Bardzo pozytywne wrażenie zrobiła na mnie lektura książki Faith No More ‘’Królowie życia (i inne nadużycia)’’ – także pióra Macieja Krzywińskiego. I tym razem autor stanął na wysokości zadania (a nie było ono wcale łatwe).

Już we wstępie do ‘’Zgniłej zieleni’’ Maciej sygnalizuje, że o ‘’Typach’’ krążyły bardzo różne, nie zawsze zgodne z prawdą, historie (głównie wymyślane przez samych muzyków). Książka jest próbą oddania prawdy o zespole i jego charyzmatycznym liderze. Nic dziwnego, że głównym bohaterem opowieści jest sam Pater Steele – postać enigmatyczna, tajemnicza, która pod maską czarnego humoru skrywała swoje prawdziwe ‘’ja”. 

‘’Zgniła zieleń’’ na szczęście nie jest typową biografią bazującą na przytaczaniu suchych dat i faktów. Autorowi udało się dotrzeć do wielu osób z otoczenia Carnivore i Typów (między innymi do gitarzysty Stana Philipsa, dziewczyny Josha Silvera, autora sesji zdjęciowej do ‘’Bloody kisses’’). 

Autor prowadzi narrację w oryginalny, pełen humoru i błyskotliwej ironii, sposób. Świadczą o tym choćby, zamieszczone na początku każdego rozdziału ‘’złote myśli’’ wielu sławnych i niesławnych osobistości. Krzywiński bynajmniej nie mitologizuje postaci Steele’a i podchodzi do tematu Carnivore i Type O Negative ze zdrowym dystansem. Trafnie wskazuje na różne zawiłości oraz niekonsekwentne zachowania w życiu lidera.

Sporo możemy się dowiedzieć o dzieciństwie Petera (m.in. o jego polskich korzeniach), pierwszych muzycznych fascynacjach i założonych przez niego zespołach. Naturalnie centralną pozycję w książce zajmuje burzliwa, pełna nagłych zwrotów akcji, historia Type O Negative. 

Krzywiński często przytacza fragmenty tekstów Petera – kontrowersyjnych, obrazoburczych, ale dających wiele do myślenia. Znajdziemy też wiele pogłębionych analiz poszczególnych dzieł Carnivore i Type O Negative. Może czasem autor, poprzez liczne dygresje, nieco odpływa od głównego tematu książki, niemniej jednak szybko powraca na właściwie tory.

Warto zwrócić uwagę na świetne zdjęcia dokumentujące różne etapy życia Petera i jego kumpli z zespołów. Książkę czyta się jednym tchem (nieraz można parsknąć gromkim śmiechem). Pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów Carnivore i Negatywych Typów.