Jamie Cullum wystąpił w NOSPR w Katowicach

  • 23 April, 2026
  • Tekst: Ada Kopeć-Pawlikowska, zdjęcia: Sobiesław Pawlikowski

Jamie Cullum – jeden z najpopularniejszych brytyjskich muzyków jazz-popowych – ponownie zawitał do Polski, w której od lat ma oddane grono fanów. Tym razem pojawił się by wystąpić w Katowicach i Warszawie, a miejscem pierwszego z koncertów była sala NOSPR.

Jamie Cullum ma na koncie 10 mln sprzedanych albumów oraz współpracę z tak różnorodnymi artystami jak Herbie Hancock, Pharrell Williams czy IDLES. Za sprawą takich albumów jak „Twentysomething” czy „Catching Tales”, Jamie uzyskał nominacje do BRIT Awards, Grammy oraz szeregu innych wyróżnień. Muzyk jest także współautorem utworu „Gran Torino”, który powstał na potrzeby filmu Clinta Eastwooda o tym samym tytule, za który otrzymał nominację do Złotych Globów.

Jamie Cullum niejednokrotnie gościł już w naszym kraju, a tym razem przybył by dać dwa koncerty (pierwotnie miały się one odbyć w ubiegłym roku) – 19 kwietnia w Katowicach i 20 kwietnia w Warszawie. Niedzielny wieczór w katowickim NOSPR od początku zapowiadał się wyjątkowo. Sala koncertowa wypełniła się niemal do ostatniego miejsca i już od pierwszych dźwięków było jasne, że nie będzie to typowy koncert jazzowy. Cullum, znany z łączenia jazzu z popem i elementami muzyki rozrywkowej a nawet rockiem, natychmiast złapał kontakt z publicznością.

Jamie od lat buduje swoją markę na przekraczaniu granic gatunków – i w Katowicach zrobił to z pełną świadomością i lekkością. Jego występy to nie tylko muzyka – to pełnoprawne widowisko. Fortepian był dla niego tylko punktem wyjścia. W jednej chwili prowadził subtelną narrację przy klawiszach, by za moment eksplodować energią, wchodząc w dynamiczne interakcje z zespołem i publicznością. To nie był koncert, który dało się przewidzieć – każdy utwór mógł skręcić w zupełnie innym kierunku.

Jednym z najmocniejszych elementów wieczoru była relacja artysty z publicznością. Cullum nie gra „dla” – gra „z”. Rozmawia, żartuje, reaguje na to, co dzieje się na sali i zaraża energią. Skutecznie udało mu się postawić na nogi publiczność w NOSPR, która kilka ostatnich utworów tańczyła i śpiewała razem z artystą. Mimo długich owacji na stojąco, w Katowicach zabrakło niestety bisów.

Jamie Cullum przypomniał, że jazz (i wszystko, co wokół niego) nie musi być muzealnym eksponatem. Może być żywy, pulsujący i przede wszystkim pokazywać autentyczną radość ze wspólnego grania i kontaktu z publicznością.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z koncertu w katowickim NOSPR. Organizatorem obu polskich koncertów Jamiego Culluma poznańska agencja koncertowa Good Taste Production.


Do "przewijania" zdjęć należy używać znaczników w dolnej części ramki (telefon, komputer) lub strzałek (komputer).


Jamie Cullum wystąpił w NOSPR w Katowicach" data-numposts="5">

Nadchodzące wydarzenia