Karma to Burn na jedynym koncercie w Polsce
- 26 January, 2016
- Progresja Music Zone
9 kwietnia Progresja Music Zone zaprasza na wyjÄ tkowe muzyczne przeĹźycie. Karma to Burn pojawi siÄ w Warszawie na jedynym koncercie w Polsce.
KARMA TO BURN, to zespóŠdziÄki, ktĂłremu w 1995 roku, instrumentalna muzyka rockowa na staĹe zagoĹciĹa na muzycznej mapie Ĺwiata. PochodzÄ cy z AppalachĂłw, zdrowo pociÄ gajÄ cy taniÄ ĹychÄ i wĂłdÄ z zatkniÄtych za pazuchÄ flaszek muzycy Karma To Burn rozpoczÄli swojÄ podróş wyposaĹźeni w zestaw riffĂłw i niechÄÄ do wĹadzy. Po podpisaniu kontraktu z Roadrunner Records w 1997 roku, ukazaĹ siÄ ich pierwszy album. WytwĂłrnia nalegaĹa, by na pĹycie znalazĹ siÄ wokal, motywujÄ c to dotarciem do szerszego grona odbiorcĂłw. Grupa ostatecznie ustÄ piĹa i znalazĹa wokalistÄ, jednak od poczÄ tku byĹo pewne, Ĺźe to tylko tymczasowe rozwiÄ zanie. Muzyka, ktĂłrÄ tworzyli mĂłwiĹa sama za siebie, nie potrzebowaĹa dodatkowej treĹci w postaci wokalu. Szybko po wydaniu krÄ Ĺźka, zrezygnowano z wokalisty, poĹwiÄcajÄ c caĹÄ uwagÄ pierwotnemu zaĹoĹźeniu, czyli muzyce.
Konsekwentna wizja, utorowaĹa im drogÄ, do stworzenia dwĂłch docenionych przez krytykĂłw arcydzieĹ: âWILD WONDERFUL PURGATORYâ (1999) & âALMOST HEATHENâ (2001). KaĹźda z tych pĹyt, przeszĹa do historii, jako klasyk, ktĂłry do tej pory z powodzeniem przyciÄ gajÄ uwagÄ publicznoĹci. Mimo ogromnego sukcesu muzycznego, kontrowersje i wewnÄtrzne napiÄcia doprowadziĹy do rozpadu grupy w 2002 roku. Siedem lat później KARMA TO BURN powtĂłrnie zwarĹa swe szeregi w Los Angeles i wrĂłciĹa do realizacji pierwotnej idei muzyki instrumentalnej. W L.A. zespóŠnagraĹ dwie kolejne pĹyty: âAppalachian Incantationâ (2010) and âVâ (2011), oba pod skrzydĹami Napalm Records. OprĂłcz pracy nad nowym materiaĹem KARMA TO BURN, podjÄĹa ĹmiaĹÄ decyzjÄ ponownego wydania swojej debiutanckiej pĹyty, tym razem bez wokalu.
Dwa nowe krÄ Ĺźki, to jednak projekty mocno eksperymentalne, ukazujÄ ce ich nowatorskie podejĹcie do muzyki. Po raz pierwszy w historii, zespóŠzdecydowaĹ siÄ nagraÄ covery, wzbogacone wyjÄ tkowymi solĂłwkami, a takĹźe, co zaskakujÄ ce partiami wokalnymi. Ten ruch byĹ jasnym sygnaĹem, Ĺźe Panowie dojrzewajÄ jako muzycy i potrafiÄ wyjĹÄ poza wczeĹniej zaĹoĹźone ramy. Po 20 latach od zawiÄ zania siÄ grupy, wrĂłcili z nagraniem, ktĂłre demonstruje ich znakomitÄ formÄ. W 2014 Karma To Burn powrĂłciĹo w gĂłry, a krÄ Ĺźek âARCH STANTONâ (FABA Records/Deepdive Records), bez problemu zdobyĹ uznanie fanĂłw. Za niecaĹy miesiÄ c (26.02) na rynku pojawi ich najnowsza EP-ka âMountain Czarâ.
SONS OF MORPHEUS
Sons of Morpheus, to trio, reprezentujÄ ce szwajcarskÄ scenÄ rocka psychodelicznego. W skĹad zespoĹu wchodzÄ : Manuel (gitara, wokal), Lukas (bass, wokal) i Rudy (perkusja).
Co sprawia, Ĺźe ich zespóŠjest wyjÄ tkowy? Utwory? Skandale? WyglÄ d? Wszystkie te odpowiedzi sÄ bĹÄdne. To, co czyni ich muzykÄ wyjÄ tkowÄ , to tchniÄte w niÄ Ĺźycie. Czysta magia. âPoĹÄ czyĹy nas wspĂłlne przemyĹlenia i wspĂłlne celeâ â tĹumaczy wokalista Manuel Bissig. âNie potrzeba sĹĂłw, by wyraziÄ to czym siÄ zajmujemy. Wystarczy siÄ wsĹuchaÄ, poczuÄ to.â
Ich debiutancki album, to mieszanka stonera, bluesa, rocka i lekkiej psychodelii. To, co ĹÄ czy Sons Of Morpheus z bohaterami lat 60. i 70., to brudne riffy, pozbawione zbÄdnych upiÄkszeĹ. ZespóŠjest doskonaĹym przykĹadem na to, Ĺźe warto jamowaÄ, improwizowaÄ i ocieraÄ siÄ o róşne gatunki muzyczne.
GĹĂłwnÄ osiÄ ich muzycznych poczynaĹ jest granie na Ĺźywo. âJesteĹmy live-bandem, wiÄc z ĹatwoĹciÄ przychodzi nam nagrywanieâ â podsumowuje Bissig. WspĂłĹpraca z Jimem Watersem (Sonic Youth, Jon Spencer Blues Explosion), byĹa nie tylko logicznym krokiem, ale takĹźe najlepszÄ decyzjÄ jakÄ zespóŠmĂłgĹ podjÄ Ä. PĹyta jest niesamowicie Ĺźywa. Huczy, skrzypi, zupeĹnie jakby zespóŠgraĹ w Twoim pokoju. âKiedy nagrywamy na Ĺźywo, w tym jednym, magicznym momencie rodzi siÄ coĹ, niezwykĹego, emocje pĹynÄ prosto z nas. W tym momencie liczy siÄ tylko muzykaâŚâ