Męskie Granie w Krakowie dzień drugi

  • 10 August, 2026
  • Męskie Granie w Krakowie dzień drugi

Drugi dzień Męskiego Grania 2026 w Krakowie przyniósł zupełnie inną paletę emocji niż piątkowa odsłona. Bardziej refleksyjną, chwilami intymną, ale wciąż pełną charakterystycznej dla trasy energii. Startujący o 17:00 Cinnamon Gum otworzył wieczór lekkim, świeżym brzmieniem, które idealnie wprowadziło publiczność w sobotni klimat. Błażej Król kontynuował tę linię, serwując swój szalony melancholijny, pulsujący świat dźwięków, który, mimo pozornej kameralności, świetnie niesie się na dużej scenie.

Jednym z najważniejszych momentów wieczoru był projekt „Byłeś serca biciem” – Tribute to Andrzej Zaucha, w którym wystąpili m.in. Grażyna Łobaszewska, Kasia Lins, Piotr Zioła, Igor Herbut i Wiktor Waligóra. Ich interpretacje klasyków Zauchy były jednocześnie eleganckie i emocjonalne. To był ten rodzaj koncertowego skupienia, kiedy kilka tysięcy osób milknie, żeby naprawdę słuchać.

Po tej chwili zadumy przyszła pora na Nosowską, która jak zwykle udowodniła, że jest jedną z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej sceny. 

Na Scenie Ż równolegle pojawili się m.in. debiutantka Martyna Baranowska, niesamowici i niepokorni Matylda/Łukasiewicz, legendarny Lech Janerka z małżonką, Edyta Bartosiewicz Solo Act oraz projekt MG x Jarocin: „Moja Krew, Twoja Krew” – tworząc alternatywną, bardziej surową i artystycznie nieoczywistą ścieżkę dla tych, którzy szukali czegoś poza głównym nurtem.

Lech Janerka - legenda polskiej sceny muzycznej, zagrał przede wszystkim utwory ze swojej ostatniej płyty, ale na koniec niespełna półgodzinnego setu usłyszeliśmy też coś z początków kariery założyciela kultowego Klausa Mittfocha. 

Jarociński projekt stworzony przez Leszka Biolika polegał na zagraniu starych hitów przez osoby związane z kultowym festiwalem ale nie tylko. Oprócz Wojtka Waglewskiego z Mateo Pospieszalskim, Roberta Gawlińskiego, Zbyszka Krzywańskiego, Tomka Lipińskiego, Darka Majelonka czy Pawla Gumy Gumoli z Moskwy na scenie poszalały również reprezentantki młodego pokolenia: Mery Spolsky i Zuta

Finał należał do Męskie Granie Orkiestry 2026 w składzie: Igor Herbut, Zalia i Vito Bambino. Trio stworzyło widowisko pełne harmonii, lekkości i scenicznej swobody od nowych singli po wspólne reinterpretacje polskich hitów nie omijając kultowych hymnów MG w tym roku po raz pierwszy dwóch. To był występ, który nie tylko domknął sobotę, ale też spiął w całość charakter tegorocznej edycji: różnorodność, emocje i radość ze wspólnego grania.  

Do "przewijania" zdjęć należy używać znaczników w dolnej części ramki (telefon, komputer) lub strzałek (komputer).
Męskie Granie w Krakowie dzień drugi" data-numposts="5">

Nadchodzące wydarzenia