The Blues Brothers Tribute Show "Soul Mission" – koncert w Krakowie.

  • 07 March, 2026
  • Tekst, zdjęcia: Sobiesław Pawlikowski / Ada & Sobiesław Pawlikowscy Photography

Mnożą się w ostatnich latach projekty typu „tribune band”. Jedne mniej, inne bardziej ciekawe i udane, niektóre naprawdę warto zobaczyć, choćby dlatego, że muzyków, którym oddają hołd często nie będzie nam już dane usłyszeć na żywo. W przeddzień 44-tej rocznicy śmierci nieodżałowanego Johna Belushi w Krakowie pojawili się muzycy z programem, którego przegapić nie mogłem – bo prawie od polskiej premiery legendarnego filmu Johna Landisa, który oglądałem po raz pierwszy jako ośmiolatek jestem fanem Blues Brothers.

Nie jest łatwo zmierzyć się z tak idealnym pierwowzorem jak postaci kreowane w filmie przez wspomnianego Belushiego i Dana Aykroyda. To duet niezastępowany, a towarzyszący im zespół tworzyły znakomitości będące do dziś inspiracją dla muzyków czujących bluesa. Niemniej jednak w moim odczuci to naprawdę udany spektakl, i większość fanów filmu będzie zadowolonych – ja z koncertu wychodziłem bardzo zadowolony.

W krakowskim Kinie Kijów muzycy pojawili się 4 marca 2026. Dali tego wieczoru dwa koncerty, ja uczestniczyłem w pierwszym, który nie wyprzedał się tak dobrze jak późniejszy – godzina 17.00 w tygodniu to jednak dość wczesna pora jak na taki event. 

Na scenie pojawiła się spora grupa bardzo dobrych muzyków. Każdy z instrumentalistów wywiązał się z zadania więcej niż dobrze, a jako całość brzmieli zawodowo – to oczywiście również zasługa realizatora dźwięku. Ale tematy z soundtracku filmu, które mamy wszystkie wmurowane w uszy brzmiały naprawdę zacnie. Motoryczna sekcja rytmiczna z punktualnym bębniarzem i pięknie brzmiącym basistą nadawała puls i zapewniała świetny background do owacyjnie przyjmowanych solówek pozostałych instrumentalistów. Donald Duck Dunn pykając fajeczkę na jakiejś chmurce pod krakowskim niebem niechybnie z uznaniem spoglądał na pracę jego spadkobierców. Zacnie grał klawiszowiec, na wielkie brawa zasługuje trójka dęciaków. Wokaliści wcielający się w rolę Braci byli oczywiście odpowiednio ubrani i mieli misję od boga. No i jedynym prawdziwym „zarzutem” jaki można wysnuć był fakt, że śpiewak odgrywający rolę Jake’a był od oryginału dużo szczuplejszy. Panowie w naprawdę poprawny sposób wywiązali się z trudnego zadania, a byli wspomagani przez dwie wokalistki. Koncert był podzielony na dwie części i nie zabrakło elementów parateatralnych kojarzących się z fabułą klasycznego obrazu z 1980 roku. Oczywiście nie było pościgów samochodowych i Carrie Fisher strzelającej z bazuki w hotel, ani gonitwy po centrum handlowym. Ale pierwsza część była przerwana przez wspomniane wokalistki przebrane w mundury policjantek, a do drugiej części muzycy byli wprowadzeni zakuci w łańcuchy i przyodziani w więzienne uniformy. Wśród publiczności nie brakowało widzów, którzy również odpowiednio wystylizowali się na ten event – pozdrawiam dżentelmenów z drugiego rzędu widocznych na jednym ze zdjęć.


Bardzo udana interpretacja klasycznego materiału. Organizatorem trasy tej orkiestry jest agencja Pan Koncert. Gratulujemy świetnie zorganizowanej sztuki i prezentujemy zdjęcia z krakowskiego koncertu The Blues Brothers Tribute Show.


Do "przewijania" zdjęć należy używać znaczników w dolnej części ramki (telefon, komputer) lub strzałek (komputer).


The Blues Brothers Tribute Show "Soul Mission" – koncert w Krakowie." data-numposts="5">

Nadchodzące wydarzenia