TRE VOCI – koncert w Krakowie.
- 28 March, 2026
- Sobiesław Pawlikowski
Voytek Soko Sokolnicki, Mikołaj Adamczak i Miłosz Gałaj to trzech tenorów, którzy 11 lat temu założyli tercet o nazwie TRE VOCI. 27 marca 2026 roku panowie wystąpili przed krakowską publicznością w Centrum Kongresowym ICE. Jako że pierwszy planowany koncert wyprzedał się błyskawicznie (co oznacza, że uczestniczyło w nim ok. 1800 widzów), organizator, agencja VISUAL PRODUCTION podjęła decyzję o zorganizowaniu tego wieczoru następnego koncertu, który również cieszył się dobrą frekwencją.
Trzej Tenorzy podkreślili że grając w Krakowie wracają niejako do swoich źródeł – spotkali się na scenie w nowohuckiej Alei Róż podczas jednej z organizowanych tam przez lata gali operetkowych. Panowie zapałali do siebie sympatią, przy okazji okazało się, że dobrze razem brzmią dzięki temu współpracują ze sobą już od ponad dekady wyprzedając sale koncertowe, a w ostatnim czasie wydali płytę długogrającą.
Jak łatwo się domyślić, tercet skutecznie miesza gatunki, których wspólnym mianownikiem jest classical crosover. Różnorodny repertuar, światowe, musicalowe i polskie przeboje w ciekawych aranżacjach świetnie zaśpiewane i znakomicie zagrane budziły entuzjazm kompletu publiczności. Oczywiście można się zżymać, że to po prostu koncert z coverami, ale co w tym złego? Piękne melodie smakowicie podane to rozrywka na wysokim poziomie, a publiczność wszak „głosuje nogami” kupując bilety – krakowscy melomani pokazali jak wysoko cenią repertuar przygotowany przez artystów jak i ich muzyczny warsztat.
A zaczęło się na jazzową nutę – pierwszy na scenę wszedł pianista Michał Baranowski, po kilku minutach dołączyli do niego pozostali muzycy i preludium przeistoczyło się w standard „Fly me to the moon”. Oprócz pieśni neapolitańskich z „Torna a Surriento” na czele usłyszeliśmy nasze evergreeny – „Remedium” z repertuaru Maryli Rodowicz i „Goniąc kormorany” Piotra Szczepanika, wybrzmiało nieśmiertelne „O sole mio” czy piękna pieśń Lucio Dalli „Caruso”. Chwilę wytchnienia dla wokalistów zespół zafundował wzorowym wykonaniem „Libertanga” z wyśmienitymi solówkami skrzypaczki Weroniki Janik-Kurek i trębacza Kajetana Sobieraja. Sekcję smyczkową współtworzyły Karolina Waścińska-Łukanowska i Anna Szmatoła, a kunsztem gitarowym zarówno w akompaniamencie jak i improwizacjach popisał się Dawid Kostka. Motorykę bandu zapewniała punktualna i fachowa sekcja rytmiczna realizowana przez perkusistę Kubę Martuzalskiego i świetnie brzmiącego zarówno na kontrabasie jak i na gitarze basowej Wojciecha Judkowiaka. Warto też zwrócić uwagę na profesjonalnie zrealizowany dźwięk i dobrze wyreżyserowane światła – brawo dla fachowców z techniki scenicznej obsługującej to wydarzenie.
Bardzo udane koncerty. Tenorzy – chyba bez niepotrzebnego przymilania się publiczności – podkreślali, że bardzo lubią śpiewać w Krakowie, a miejscowa publiczność swą liczebnością i owacjami odwzajemniła sympatię artystów do grodu pod Wawelem. Co oznacza, że agencja Visual Production – której gratulujemy świetnie zorganizowanego i wyprzedanego eventu – pewnie nie każe lokalnej publiczności zbyt długo czekać na powrót TRE VOCI do tego miasta.
Tekst, zdjęcia: Sobiesław Pawlikowski / fb.com/Pawlikowscy.photography