Wielki pisk i miĹosne wyznania dla Cody`ego - relacja z koncertu Cody'ego Simpsona
- 02 May, 2015
- Prestige MJM
Na koncert Cody`ego Simpsona fanki pod klubem Palladium czekaĹy od samego rana. Później piszczaĹy, krzyczaĹy "We Love You" i pĹakaĹy, kiedy Australijczyk wykonywaĹ swoje kolejne hity. Dla wielu z nich to byĹ niezapomniany wieczĂłr.Â
- Ĺwietnie tutaj byÄ. Fani naprawdÄ czekajÄ na mnie od samego rana? To wspaniaĹa wiadomoĹÄ. Ne mogÄ doczekaÄ siÄ tego spotkania â mĂłwiĹ Cody Simpson tuĹź po tym, gdy pojawiĹ siÄ w warszawskim klubie Palladium. Kiedy artysta braĹ udziaĹ w prĂłbie dĹşwiÄku, przed halÄ ustawiaĹa siÄ coraz wiÄksza kolejka fanek. Wiele z nich ten dzieĹ zapamiÄta do koĹca Ĺźycia. Dotyczy to zwĹaszcza osĂłb, ktĂłre zdecydowaĹy siÄ na zakup biletĂłw Meet and Greet. KaĹźda z dziewczyn mogĹa przytuliÄ siÄ do swojego idola, zrobiÄ sobie pamiÄ tkowe zdjÄcie i na dokĹadkÄ otrzymaĹa podpisany przez Cody`ego plakat.Â
- ĹÄ cznie takich osĂłb byĹo 47. ByĹo widaÄ, Ĺźe to dla nich wielkie przeĹźycie â mĂłwiĹ Janusz StefaĹski z agencji koncertowej Prestige MJM, ktĂłra byĹa organizatorem koncertu w klubie Palladium.
Cody Simpson nie potrzebowaĹ wiele czasu, Ĺźeby porwaÄ publicznoĹÄ. Kilka pierwszych dĹşwiÄkĂłw na gitarze sprawiĹo, Ĺźe zapanowaĹ gĹoĹny pisk. Prawdziwa euforia nastÄ piĹa jednak dopiero w momencie, kiedy utalentowany wokalista zaczÄ Ĺ ĹpiewaÄ. Później niewiele siÄ zmieniĹo, a zachwyt przeplataĹ siÄ ze Ĺzami wzruszenia i miĹosnymi wyznaniami. Fanki co chwilÄ wykrzykiwaĹy "We Love You". NiektĂłre mdlaĹy, bo doznania, ktĂłre zapewniĹ Cody, okazaĹy siÄ zbyt silne.
 - WedĹug mnie jego nie naleĹźy rozpatrywaÄ w kategoriach "drugi Justin Bieber". On bardziej przypomina mi Johna Mayera. Ĺwietnie gra na gitarze i dobrze Ĺpiewa. Wiele teraz zaleĹźy od tego, jakie bÄdÄ jego kolejne kompozycje. Zobaczymy, w jakim pĂłjdzie kierunku, ale to naprawdÄ Ĺwietny goĹÄ â komentowaĹ znany dziennikarz i prezenter muzyczny Roman Rogowiecki.
Koncert Cody`ego Simpsona byĹ teĹź okazjÄ do przyjrzenia siÄ kilku innym mĹodym artystom, ktĂłrzy wystÄ pili jako support. Warto podkreĹliÄ, Ĺźe takÄ samÄ drogÄ przechodziĹ kiedyĹ Australijczyk, ktĂłry rozgrzewaĹ publikÄ przed koncertami Justina Biebera.Â
- Mam nadziejÄ, Ĺźe to bÄdzie przeĹomowy moment w mojej muzycznej drodze â mĂłwiĹ Mateusz Ĺniechowski, ktĂłry zaĹpiewaĹ jako pierwszy przed Cody`m. Później na scenie pojawili siÄ Ryan Beatty i Jackson Harris. Podczas wszystkich wystÄpĂłw zabawa byĹa znakomita. A poszczegĂłlni wykonawcy przypadli do gustu mĹodej warszawskiej widowni.Â
Cody Simpson przywitaĹ siÄ z polskÄ publicznoĹciÄ w wielkim stylu. Piosenkarz dopiero rozpoczyna wielkÄ muzycznÄ karierÄ. W piÄ tek w Warszawie pokazaĹ, Ĺźe potrafi porwaÄ tĹumy. A juĹź niebawem ĹwiatĹo dzienne ujrzy jego nowy album. PochodzÄ ca z niego piosenka "Flower" ma szansÄ zostaÄ hitem lata. Nie mogĹo jej zabraknÄ Ä takĹźe podczas warszawskiego koncertu. WzbudziĹa zachwyt, ale to moĹźna powiedzieÄ o kaĹźdej pozycji, ktĂłra znalazĹa siÄ w setliĹcie artysty na ten wieczĂłr.Â
Fot. Ravelart I Violetta MuszyĹska