„Tu był Grzegorz z Ciechowa” 30 lat od wydania albumu „ojDADAna” – koncert w Krakowie

  • 26 February, 2026
  • Tekst, zdjęcia Sobiesław Pawlikowski / Ada & Sobiesław Pawlikowscy Photography

Rewolucyjny krążek nieodżałowanego Grzegorza Ciechowskiego z 1996 roku „ojDADAna”, w którym autor odważnie połączył elektronikę z polską muzyką ludową. W 30 lat po wydaniu tej płyty grupa muzyków wzięła na warsztat ten legendarny materiał aby nadać temu autorski klimat ubierając w autorskie aranżacje i nadając im nowy kształt.

Za całość brzmienia odpowiada Grzegorz Kowalski – basista i multiinstrumentalista, znany z występów z Kwiatem Jabłoni. Do współpracy zaprosił kolegę z sekcji, Marcina Ścierańskiego, co w czasie krakowskiego koncertu zapewniło publiczności miłą niespodziankę – na scenie pojawił się Ścierański Senior, czyli pan Krzysztof, wybitny basista, który brał udział w nagraniach tego materiału przed trzema dekadami. No ale wypadałoby jednak zacząć od trzech wokalistek i instrumentalistek, które brzmieniem głosów, skrzypiec i wiolonczeli nadawały całości niepowtarzalny charakter – kontuzjowana Dorota Błaszczyńska-Mogilska tego wieczoru nie mogła grać na skrzypcach, więc zadowoliła się obsługiwanym jedną ręką „klawiszem”, a jej partie skrzypiec zostały odtworzone z komputera, na który dzień wcześniej nagrała je jej siostra – imponująca szybkość działania i skuteczność. Towarzyszyły jej skrzypaczka Wiola Jakubiec i wiolonczelistka Agata Jonczak. Gitary w dłoniach dzierżył pięknie na nich grając Darek Bafeltowski, a w głębi sceny swoje stanowiska zajęli śpiewający i grający na klawiszach Michał Wódz oraz znany szerokiej publiczności głównie z zespołu Brathanki wirtuoz fletu poprzecznego i multiinstrumentalista Stefan Błaszczyński. Do zespołu w wybranych piosenkach dołączyli również tego wieczoru Sławek Przybył (pomysłodawca całego wydarzenia) oraz Miuosh.

Wielkiej urody to był koncert, pięknie wykonany, uroczo poprowadzony i znakomicie przyjęty przez niemalże komplet publiczności. Zespół nie ograniczył się do repertuaru skomponowanego przez genialnego Ciechowskiego, zabrzmiały choćby autorskie rzeczy Miuosha, ale przede wszystkim mariaż folku z nowoczesnością w ubranych w nowe szaty piosenkach sprzed 30 lat powodował szybsze bicie serca u słuchaczy. Była i „Polka galopka”, „Żona męża bije”, „Jako tako bym śpiewała”, „Gawęda o skrzypku i diable” a na koniec przyjęty owacjami na stojąco nieśmiertelny przebój „Piejo kury piejo”. W moim odczuciu w aranżach znakomicie wyważono proporcje między oryginałem, folkowością a brzmieniem, jakiego oczekuje dzisiejszy słuchacz. Śpiew tercetu wokalistek pięknie nadawał całości bliski memu sercu i uszom karpacki klimat, z kolei Miuosh i Przybył zadowolili gusty zwolenników hiphopowej melodeklamacji. Całość dopełniały umiejętnie dobrane wizualizacje graficzne i świetnie zrealizowane światła. Jeśli dodamy do tego świetne brzmienie Sali koncertowej Nowohuckiego Centrum Kultury wyposażonej w znakomite nagłośnienie – otrzymujemy spektakl niemal doskonały.

Oczywiście na żywo odbiór jest najlepszy, ale koncert transmitowano w Internecie i jeśli ktoś jest ciekaw, to na kanale Youtube Piwnicy Św. Norberta (z którą od lat związany jest Stefan Błaszczyński) można obejrzeć i odsłuchać rejestrację tego wydarzenia.

Artystom i Nowohuckiemu Centrum Kultury gratulujemy kolejnego świetnie zrealizowanego wydarzenia i zapraszamy do zapoznania się z galerią zdjęć z imprezy, która odbyła się 25 lutego 2026r.


Do "przewijania" zdjęć należy używać znaczników w dolnej części ramki (telefon, komputer) lub strzałek (komputer).



„Tu był Grzegorz z Ciechowa” 30 lat od wydania albumu „ojDADAna” – koncert w Krakowie" data-numposts="5">

Nadchodzące wydarzenia